Co czeka sklepy fizyczne

W Chinach flagowy sklep Hermès tuż po otwarciu po przerwie jednego dnia sprzedał za 2.7m$, cóż Hermès jest jeden i niepowtarzalny, a co z resztą sklepów?

Od kilu tygodni kupujemy ubrania i obuwie tylko online. Część konsumentów wstrzymuje się z zakupami, a niektórzy korzystają z wielu okazji i przecen, zapewniając dla części marek nawet dwucyfrowe wzrosty ecommerce. Firmy handlowe, jeśli dziś w cokolwiek inwestują to właśnie w rozwój tego kanału. Jeżeli to potrwa jeszcze jakiś czas, a konsumenci będą ostrożni nawet jak otworzą się galerie handlowe, to wywoła trwałe zmiany w naszych nawykach zakupowych. Skoro wszyscy nauczymy się kupować online do czego w przyszłości będą nam potrzebne sklepy stacjonarne? Część sklepów zostanie pewnie zamkniętych, aby dostosować się do popytu, a te co zostaną? Cóż, będą musiały wymyślić się na nowo, aby być atrakcyjnym dla nowego przyszłego klienta.

Od jakiegoś czasu sklepy szukały nowego pomysłu na siebie, obserwując postępującą cyfryzację powstawały tzw. sklepu przyszłości, naszpikowane technologiami lub nowymi gadżetami jak połączyć oba światy- fizyczny i cyfrowy. Być może nie chodzi o to, aby te światy się połączyły, ale o to by konsumenci w sklepach, chcieli spędzać czas inaczej niż online. Jak pokazuje m.in. ubiegłorocznie badanie Generacji Z Accenture ludzie to społeczne bestie, nawet cyfrowe młode pokolenie, lubi spędzać czas wspólnie, potrzebujemy kontaktu z drugim człowiekiem, szukamy atrakcyjnych fizycznych bodźców, przestrzenii, może chodzi o wymyślenie nowych doświadczeń. Już w niedługim czasie firmy staną przed tym wyzwaniem, warto więc szukać inspiracji, wzorców na świecie takich jak np. w Los Angeles, gdzie kształtuje się przyszłość mody i handlu.

Przyszłość mody w LA najbardzie widoczna jest na Melrose Avenue. Tutaj pośród modnych knajpek i kawiarni, znajduje się stacjonarny sklep theRealReal jeden z najciekawszych startupów modowych ostatnich lat. Ten luksusowy second hand online uruchomił tu swój drugi sklep stacjonarny, który wewnątrz przypomina luksusowe departments store niczym Barneys New York, w przestronnej i eleganckiej przestrzeni w tematycznych sekcjach, z przemyślanym merchandising-iem piętrzą się luksusowe ubrania, akcesoria, zegarki i biżuteria. Wszystkie są świetnie wyeksponowane i wszystkie są używane. Nikt z odwiedzających wydaje się nie dostrzega tej różnicy, w poszukiwaniu perełek takich jak kuferek podróżny od Louis Vuitton, limitowane Supreme czy vintage Celine lub Raf Simons. Bo strategią theRealReal jest odczarować ostatnie wątpliwości, że używane luksusowe ubrania mogą być sprzedawane w taki sam sposób jak nowe. Mało tego, można je kupić w unikatowych pojedynczych egzemplarzach. Firma odważnie zmienia oblicze luksusu, choć nie bez wyzwań. To ich kolejna lokalizacja, można tu też zostawić ubrania do wyceny i odsprzedaży, a w przyległej kawiarni napić się zdrowego soku przed ruszeniem w dalszą drogę.

Kolejny sklep to Reformation. Marka powstała w 2009r. i jest jednym z pionierów zrównoważonej mody w Stanach Zjednoczonych. Miejsce szybko zyskało kultowy status, jak również ich słynny slogan na elewacji. W sklepie nie tylko można znaleźć ofertę ubrań wykonanych z ekologicznych materiałów, ale przede wszystkim można w łatwy sposób sprawdzić na ekranach znajdujących się w sklepie szczegóły składów materiałowych produktów i ich wpływ na środowisko – ekologia to nie tylko hasła, ale też działania łatwo weryfikowalne przez konsumentów.

Niedaleko jest sklep Nike. To niezwykły sklep ma nietylko nietuzinkową elewację i wystrój, ale jest też miejscem testowania nowych rozwiązań. Sklep realizuje koncepcję global to local to uzyskano poprzez specyficzną architekturę w lokalnym klimacie, dedykowaną oraz limitowaną kolekcje ubrań i obuwia. Jest tu też strefa click & collect (do obioru zamówień online), miejsce z self-checkout, gdzie możemy samodzielnie zrobić zakupy przy użyciu aplikacji Nike, wszystko jest spójne i dopracowane. Na koniec dla lojalnych klientów można odebrać gratisowe skarpetki w specjalnym vending machine dostępne przy co dziesiątym zakupie, kto by się nie skusił?

Z nowych formatów sklepów jest tu też drugi obiekt kultowej marki kosmetycznej stawiającej na naturalną urodę i budowanie silnych społeczności wśród klientów Glossier. Marka swój sukces oparła na bardzo skutecznej strategii direct to consumer i budowaniu zaangażowania w social media. Bo dzisiaj często marki, które powstały online wyznaczają kierunek rozwoju dla sklepów stacjonarnych. Sklep choć jest malutki, robi piorunujące wrażenie. Wnętrze jest oryginalnie zaprojektowane, bardzo spójne z wizerunkiem marki i ich naturalną kolorystyką. Przemyślana ekspozycja produktów zaprasza do ich testowania i odkrywania. Profesjonalny i nienagannie miły personel, ambasadorzy marki, odpowie na wszystkie pytania. Zakup kończy się spersonalizowanym opakowaniem. Każda wizyta zapewnia niezapomniane doświadczenia dla wiernych fanów.

Tuż obok jest concept store Rebecca Minkoff. O tym sklepie pisano w wielu raportach i publikacjach retailowych jako sztandarowy przykład sklepów przyszłości. Jest tu jedna z pierwszych interaktywnych przymierzalni ubrań. Całość działa bardzo sprawnie, po rozpoznaniu wniesionego ubrania, można poszukać na ekranie dodatkowych informacji, sprawdzić dostępne rozmiary, czy rekomendowane produkty; wezwać obsługę, pobawić się oświetleniem lub wysłać zamówienie do realizacji przy kasie. Pytanie czy to wystarczy, aby stworzyć magię zakupów, tłumów tu nie widziałem. Niedopatrzeniem jest też to, że firma nie zapewniła dla wielu ubrań metek RFID (a tylko one umożliwiają interaktywne rozpoznawanie). Podobny problem w Mediolanie miał Diesel. Sklepy przyszłości powinny mieć przemyślane doświadczenia zakupowe i dopracowane wszystkie jego elementy, też te technologiczne.

W LA warto też odwiedzić flagowe sklepy młodych amerykańskich firm kształtujących przyszłość lokalnej mody takie jak: the Row – luksusowa i ponadczasowa klasyka sióstr Olsen, The Elder Statesman – psychodeliczny kaszmir, pozyskiwany i produkowany odpowiedzialnie. Każdy z tych sklepów ma bardzo przemyślany wystrój, który nie tylko podkreśla charakter marki, ale wpisuje się w lokalny klimat miasta.

The Row LA store

Pomimo przejściowych ograniczeń konsumenci, ludzie potrzebują fizycznych i społecznych doświadczeń. Takie dawały im wizyty w sklepach stacjonarnych, bezpośredni kontakt z ulubionymi markami, ale sklepy muszą je na nowo zdefiniować. To może być nietuzinkowa przestrzeń, nowe usługi, profesjonalna obsługa czy oryginalny pomysł, aby dostarczać coś niezwykłego. Zwykłe zakupy nauczyliśmy się robić online, bez kolejek, bez ruszania się z domu.

Foto: rafal reif blog, the row

Jedna myśl na temat “Co czeka sklepy fizyczne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s